Molestowanie słowne, Ofiara

Udałam, że tego nie usłyszałam, ale w myślach siarczyście przeklęłam. Więc wystarczy, że jestem kobietą, żebym została adresatką takich słów?

Historia Easnadh

[okolice ul. 3 Maja, Lublin, Polska]

 

Miało to miejsce 3 grudnia, dochodziła godzina 18:00. Ubrana w grubą czarną kurtkę (czyniącą ze mnie istotę raczej nieforemną) i ukryta w szaliku i czapce, szłam do dentysty, gdy nagle zza rogu wylazła jak spod ziemi banda 7 lub 8 rosłych facetów w czerni, w wieku około 40-50 lat, wnosząc po sylwetkach i sposobie poruszania się. Zaskoczona, szybko przeszłam na drugą stronę ulicy, także dlatego, że szli w luźnym szeregu, zajmując większą część drogi, a nie chciałam przechodzić zbyt blisko nich, co niestety niezupełnie mi wyszło. Uznałam, że najlepszym rozwiązaniem będzie potraktowanie ich jak powietrze – jednak jeden z nich nie odpowiedział tym samym. Podniesionym tonem rzucił w moją stronę: „E, daj dupy!” Udałam, że tego nie usłyszałam, ale w myślach siarczyście przeklęłam. Więc wystarczy, że jestem kobietą, żebym została adresatką takich słów? Pomijając już fakt, że tak prostackie, prymitywne zachowanie uwłacza godności także – a może przede wszystkim – tego, kto się go dopuszcza…

Jestem z Tobą!
26+

jeden komentarz
Obmacywanie, dotykanie, Ofiara

Najgorsze jest to, że przez cały czas jechał z nami jakiś młody, „normalnie wyglądający” facet i nie zareagował.

Historia A.

[Warszawa]

 

Mam 16 lat i do szkoły dojeżdżam pociągami. Raz jechałam o takiej godzinie, że oprócz mnie w wagonie byli tylko 2 mężczyźni. Jeden z nich, pijany, przysiadł się do mnie w taki sposób, że nie miałam jak się ruszyć – gdybym wstała, miałabym pośladki tuż przed jego twarzą. Wyjął mi słuchawki z uszu i przez całe 40 minut drogi mówił o tym, że „wziąłby mnie na imprezę”, „pocałowałby mnie” i „potańczył”. Cały czas komentował mój wygląd, wypytywał o życie prywatne, chociaż powtarzałam, żeby się odsunął, odszedł, przestał, nie odzywał się do mnie ani nie dotykał. Najstraszniejszy był moment, kiedy pociąg przejeżdżał pod mostem i na sekundę było zupełnie ciemno – wtedy krzyknął „o, teraz miałem okazję żeby cię pocałować!!” Kiedy dojechaliśmy do stacji tego mężczyzny, zachwiał się i padł na mnie, całując w policzek. Krzyknęłam, uderzyłam go w twarz i odepchnęłam, a on po prostu wyszedł z pociągu. Najgorsze jest to, że przez cały czas jechał z nami jakiś młody, „normalnie wyglądający” facet i nie zareagował. Tego typu sytuacje zdarzały mi się zbyt wiele razy.

Jestem z Tobą!
53+

brak komentarzy
Obmacywanie, dotykanie, Ofiara

:-( Nigdy nie czułam żeby to była moja wina. Winny jest on, matka, rodzina, otoczenie. Za to, że nie reagowali!

Historia R.

[Dolnośląskie, małe miasteczko]

 

Jako mała dziewczynkę między 4-6 rokiem życia mój ojczym dotykał mnie w intymne miejsca i kazał masować swojego penisa. Powiedziałam o tym cioci bo się wstydziłam komu innemu. Ona powiedziała mamie. Reakcja była nieduża. Ciocia mi uwierzyła,  mamo słabo, ojczym ją przez kilka lat bił i poniżał, a ona go za każdym razem znów przyjmowała pod dach, niby miała go podać do sądu, ale nigdy tego nie uczyniła.W wieku 15 lat wyprowadziłam się z domu, teraz mam 30-ci i właśnie rok temu dotknęła mnie depresja. W domu miałam dużo rodzeństwa, problemy z pieniędzmi, stres. Nie wytrzymałam, musiałam od nich się odseparować.Walczyłam 15 lat o normalne życie, co odpłaciło mi się depresją. Noszę niestety ciągle jego nazwisko, które chcę zmienić, ale od kilku lat mieszkam poza granicami Polski. Na szczecie zaczęłam psychoterapię, ale zło niestety zostanie do końca życia w sercu :-( Nigdy nie czułam żeby to była moja wina. Winny jest on, matka, rodzina, otoczenie. Za to, że nie reagowali!

Jestem z Tobą!
51+

jeden komentarz
Obmacywanie, dotykanie, Ofiara

Nikt nie zwrócił uwagi, nikt mi nie pomógł. Poczułam się ze sobą obrzydliwie.

Historia Marii,

 

[Warszawa]

 

Niestety z niewiadomych mi przyczyn doświadczyłam już paru takich sytuacji (i słownych i fizycznych), w których czułam się poniżona i osamotniona a co najokropniejsze- molestowana.

Jedna z takich przykrych sytuacji zdarzyła się całkiem niedawno- niedaleko miejsca, gdzie mieszkam. Wracałam z rozmowy o pracę, późnym, wczesno-jesiennym porankiem. Naprzeciwko mnie, z bramy domu wyszło dwóch mężczyzn, niezbyt dobrze ubranych, chyba robotników. Szli w moim kierunku. Nie zwróciłam na nich specjalnie uwagi. W pewnym momencie rozdzielili się i obaj przeszli obok mnie- jeden z lewej drugi z prawej. W tym momencie poczułam, że ten z prawej- większy- dotknął mojego pośladka. Byłam w szoku. Jakim prawem?!
Odwróciłam się i kopnęłam tego mężczyznę w tyłek, wrzeszcząc że nie będzie mnie molestował, że to obrzydliwe. Krzyczałam na całe gardło.
Obaj obcy mi mężczyźni tylko się roześmiali. Nikt mi nie pomógł, mimo że ulicą szło trochę ludzi. Słyszałam nawet że ktoś z przechodniów się śmieje. Nikt nie zwrócił uwagi, nikt mi nie pomógł. Poczułam się ze sobą obrzydliwie.

Jestem z Tobą!
63+

jeden komentarz
Świadek

…koleżanka powiedziała mi, że właśnie molestował ją nauczyciel

Historia Mistle,

 

[Lublin]

 

Chodziłam do szkoły podstawowej. Nie pamiętam, która to była klasa. Obstawiam coś koło szóstej. Któregoś dnia koleżanka powiedziała mi, że właśnie molestował ją nauczyciel. Zamknął się z nią w sali komputerowej i opowiadał jej obleśne szczegóły m.in. na temat tego co dzieje się w wojsku. Opowiadał jej coś w stylu: co się dzieje z genitaliami w spodniach wojskowych. Namówiłam ją, abyśmy poszły do zaufanego nauczyciela i mu to powiedziały. Nauczyciel powtórzył to wychowawczyni. Dowiedziała się również dyrekcja. Zboczeniec przestał uczyć naszą klasę, ale nie został usunięty ze szkoły. To było dla jego „dobra” – miał żonę i dzieci. Pamiętam jak później unikał mojej klasy, jak przemykał się korytarzem, gdy spotykał mnie czy kogoś co bardziej wyszczekanego z mojej klasy.

Jestem z Tobą!
42+

brak komentarzy
Obmacywanie, dotykanie, Ofiara

Gdy ktoś zaczepia i straszy młodą dziewczynę, to nikt tego „nie widzi”

Historia Beaty,

[Gdańsk]

 

Miałam 15/16 lat, śpiesząc się na tramwaj minęłam jakiegoś faceta, który zatrzymał się na środku chodnika i zaczął się na mnie gapić. Nie bardzo mnie to przyjęło, nie zwróciłam nawet uwagi, że facet odwrócił się i poszedł za mną. Stojąc na przystanku zastanawiałam się czy uda mi się zdążyć na spotkanie z koleżankami, które ostrzegały mnie, że jeżeli po raz kolejny się spóźnię, to nie będą na mnie już czekać i pójdą sobie same. Dlatego też nie byłam czujna, gdy ten facet podszedł w moją stronę i spokojnie złapał mnie za biust i tak trzymał, nic nie powiedział miał tylko głupi uśmieszek na gębie. Byłam w szoku, bo zupełnie się tego nie spodziewałam i nie wiedziałam co robić. Odepchnęłam go, chciałam go kopnąć albo uderzyć, ale on sam spokojnie odszedł. To, co mnie najbardziej zdenerwowało i zabolało, to to że obok stał młody mężczyzna, drugi trochę starszy i kobieta, a na przystanku naprzeciwko 2 starsze kobiety. Nikt nie zareagował, nic nie powiedział, nawet po wszystkim nikt nie zapytał czy wszystko w porządku. Jedyne, co mogłam zrobić, to wygadać się koleżankom. Łatwo czepiać się, gdy młodzież za głośno rozmawia albo nie chce ustąpić miejsca, ale jak ktoś zaczepia i straszy młodą dziewczynę to nikt tego nie widzi, nie ma żadnych odważnych.

Jestem z Tobą!
83+

jeden komentarz
Molestowanie słowne, Obmacywanie, dotykanie, Ofiara

Ze słowami „ładną masz buzię…” zaczął obmacywać mój biust. Dostałam szału

Historia Veeshnyah

[Sosnowiec]

 

Miałam 16-17 lat i pobiłam człowieka w windzie.

Winda była stara i śmierdząca, miałam nią wjechać na ostatnie piętro. Jeszcze na parterze wsiadł chłopak, 14, może 15 lat, zastawił sobą drzwi i panel z klawiszami i ze słowami „ładną masz buzię…” zaczął obmacywać mój biust.

Dostałam szału.

Nie wiem, jak długo to wszystko trwało, ale szarpałam go, kopałam, tłukłam jego głową o ścianę windy, chyba nawet rozbiłam mu nos. W końcu wykopałam go na korytarz, faktycznie to jego ciałem otworzyłam te drzwi, pchnęłam go na ziemię i wsiadłam z powrotem, kiedy wracałam, już go nie było.

Widziałam go kilkukrotnie na osiedlu, obawiałam się, czy znowu mnie nie zaatakuje, ale tak się nie stało. Przez długi czas chodziłam schodami.

Jestem z Tobą!
79+

3 comments
Obmacywanie, dotykanie, Ofiara

Nauczycielka stanowczo odmówiła ukarania ich, twierdząc że „sama ich prowokowałam”.

Historia Wiwerny,

[Łabętnik]

 

Kiedyś, sto lat temu, chłopcy zaglądali mi za dekolt, kiedy rysowałam. Nauczycielka stanowczo odmówiła ukarania ich, twierdząc że „sama ich prowokowałam”.
Wcześniej inna nauczycielka moją skargę, że „kolega” dotyka mnie tam, gdzie nie powinien, zbyła stwierdzeniem, że „niektóre dzieci same się tam dotykają i to jest bardzo nieładne”.
Więc potem już nie skarżyłam.
Za drugim razem miałam jedenaście lat. Za pierwszym osiem. Życzę tym kobietom, żeby spotkało je wszystko co najgorsze.

Jestem z Tobą!
76+

brak komentarzy

Przejrzyj archiwum

Powered by WordPress