Molestowanie słowne, Ofiara

Filuterny wujaszek

Historia Diny,

[Miejscowość pod Kielcami]

 

Filuterny wujaszek, tjaaa…

Każdy zna typ starszego pana, takiego wujka – starego zbereźnika. Ulubieniec mężczyzn i chłopców, czasem starszych pań, nigdy młodych dziewczyn.

Pamiętam, że to był czas, kiedy (w końcu!) zaczęły mi rosnąć piersi. Miałam może z 13-14 lat.

Przyjechali do naszego domu krewni, na wakacje. Jeden z wujków, którego jak dotąd uważałam za fajnego, powiedział do mnie: „Dina, chodź no pokaż mi te cycochy”. Na szczęście za chwilę ciocia (nie żona tego wujka) zaczęła na niego krzyczeć, że co to za teksty, że nikt go nie pytał o zdanie i że ma się wstydzić. Ja byłam w szoku, bo chyba pierwszy raz miałam szansę czuć się obiektem seksualnym – i to przez wujaszka.

Nie powiedziałam rodzicom – ha, bałam się, że będą się ze mnie śmiać i będą o tym wszystkim opowiadać jako anegdotkę do grillowanej kiełbasy.

Jestem z Tobą!
23+

jeden komentarz
Obmacywanie, dotykanie, Ofiara

„No co, ładna jesteś”

Historia aaa,

[Mikołów]

 

Szłam kiedyś do chłopaka. Padało. Przechodziłam akurat koło miejsca, gdzie parkowały samochody. Parę z nich częściowo stało na chodniku, z drugiej strony był wysoki żywopłot, więc na chodniku było niewiele miejsca. Za mną szedł jakiś chłopak. Miałam obcasy, było ślisko, więc poruszałam się trochę wolno. Chciałam przepuścić tego chłopaka, więc stanęłam, uśmiechnęłam się do niego i puściłam go przodem. W tym momencie on, przechodząc, perfidnie złapał mnie za tyłek. Zmroziło mnie. Chciałam mu dać w pysk, ale moje reakcje były opóźnione. Zapytałam go tylko: „Poje*ało cię koleś?!”. On uśmiechnął się rozbrajająco i powiedział: „No co, ładna jesteś” i zaczął szybko odchodzić. Kiedy doszłam do klatki chłopaka, on akurat wyglądał przez okno. Zawsze tak robił, kiedy miałam przyjść. Nagle zauważyłam tego typka po drugiej stronie parkingu. Zawołałam więc do chłopaka, że typek przed chwilą chwycił mnie za pupę. Chłopak się niemożebnie wku*wił, zaczął krzyczeć za tamtym, że go zabije, że mu połamie nogi itp. Typek uciekał, aż się za nim kurzyło. Ja się rozpłakałam ze stresu i tylko żałuję, że nie miałam wystarczająco dużej odwagi i szybkiej reakcji, żeby dać tamtemu kolesiowi w pysk.

Jestem z Tobą!
16+

brak komentarzy
Obmacywanie, dotykanie, Ofiara

W pewnym momencie poczułam jak coś dotyka moich pośladków.

Historia Dany,

 

[Warszawa]

 

To było ok 8 lat temu. Miałam 17-18 lat. Jechałam autobusem do szkoły. Był tłok. W pewnym momencie poczułam jak coś dotyka moich pośladków. Na początku pomyślałam, że to przez to, że jest ciasno i nie spojrzałam za siebie, tylko się trochę przesunęłam w ramach ograniczonych możliwości w zapchanym autobusie. To nie pomogło, czułam jakby to coś mierzyło między pośladki. Obejrzałam się i zobaczyłam obandażowany palec. Spojrzałam w górę, a tam gruby facet z zadowolonym uśmieszkiem na twarzy patrzył na mnie. Trudno określić jak się poczułam. Chyba nic nie powiedziałam. On wyszedł na następnym przystanku.

Jestem z Tobą!
13+

brak komentarzy
Molestowanie słowne, Obmacywanie, dotykanie, Ofiara

Chciało mi się płakać, zażenowanie nie opuściło mnie do końca dnia…

Historia bezsilnej,

[Wrocław, cieplejszy dzień marca 2014]

 

Tego dnia miałam pracować jako hostessa zapraszając kobiety do sklepu z sukienkami. W związku z tym sama musiałam mieć na sobie sukienkę. Małą czarną, za kolano – nic wyzywającego. Wsiadłam do tramwaju, który za kilka minut miał rozpoczynać trasę. Po chwili pewien starszy pan spytał, czy może obok mnie usiąść. Pisałam SMSa i nie zwróciłam uwagi, że przecież cały tramwaj jest pusty i nie wydało mi się dziwne, że jakiś człowiek chce usiąść akurat obok mnie. Bardzo szybko tego pożałowałam. Pan zaczął od przedstawienia się – Tadeusz, ok. 70 lat, emerytowany żołnierz. Zaczął niezobowiązującą pogawędką o tym, że w dzisiejszych czasach młodzi mężczyźni nie potrafią zadbać o kobiety, nie mają im nic do zaoferowania, nic nie znaczą. Następnie dowiedziałam się, że idealnym kandydatem na mojego męża byłby właśnie nikt inny jak pan Tadeusz, który da mi wszystko czego zapragnę. Moje zażenowanie zaczęło gwałtownie wzrastać, gdy stara pomarszczona dłoń zaczęła dotykać moich ud i ramion. Nie potrafiłam wykrztusić z siebie słowa. Pan Tadeusz bardzo nachalnie oferował mi 3 tysiące złotych miesięcznie, za drobne kontakty. Gdy powtarzałam, że niczego od niego nie chcę w mojej obronie stanął młody mężczyzna, zwracając uwagę na chamskie i obleśne zachowanie Tadeusza. Spanikowana, podziękowałam temu mężczyźnie i wysiadłam na najbliższym przystanku. Niestety, Tadeusz za mną. Złapał mnie za rękę i w kółko proponował pieniądze. Trochę się poszarpaliśmy i wbiegłam do kolejnego tramwaju. Chciało mi się płakać, zażenowanie nie opuściło mnie do końca dnia. Najgorsze jest to, że ze wstydu nikomu o tym nie powiedziałam, bo bałam się komentarzy: Dlaczego mu nie odpyskowałaś? Dlaczego tam siedziałaś? A ja nie wiem dlaczego.

Jestem z Tobą!
57+

brak komentarzy
Molestowanie słowne, Obmacywanie, dotykanie, Ofiara

Zaczęłam się zastanawiać dlaczego tak się dzieje, naprawdę chciałam z nim być.

Historia Agi,

[Jelenia Góra]

Od paru lat mieszkam z narzeczonym. W pierwszym miesiącu mieszkania z nim popadłam w depresję i nagle w wieku 20-tu paru lat stałam się nieśmiała. Do tego czułam do niego wstręt i nie wiedziałam dlaczego. Z wcześniejszymi partnerami miałam ten sam problem, po pewnym czasie czułam przytłoczenie. Zaczęłam się zastanawiać dlaczego tak się dzieje, naprawdę chciałam z nim być. Pomyślałam że mam zaburzone relacje z mężczyznami przez to ze ojciec mnie poniżał całe życie, ale wpływ na to mieli też inni mężczyźni. Jako 12-latka byłam obmacywana przez druha w harcerstwie, który zdobywał przez długi czas moje zaufanie, ponieważ miałam zaburzania odżywiania dużo ze mną rozmawiał. Jako 14-latka byłam dość zgrabna, miałam długie włosy lecz zawsze skromnie się ubierałam. Był letni dzień i szłam przez park do przyjaciółki, dwóch młodych mężczyzn zaczęło za mną iść i podziwiać moje nogi i pośladki. Jeden z nich powiedział: ,,Ale z Ciebie fajna dupeczka, teraz już jesteś zajebista, a co dopiero będzie za kilka lat!”. Natomiast może z rok później szłam z dwoma przyjaciółkami przez miasto i szłam w środku. Kilku mężczyzn szło za nami i komentowało nasze pupy.  Jeden powiedział : ,,O ta w środku to ma pupę jak brzoskwinka, taką soczystą i okrąglutka”. To nie są miłe komplementy dla 15-letniej dziewczyny. Właściwie takich sytuacji było może kilkadziesiąt, gwizdanie robotników to codzienność. Niby nic, a jednak odbija się na psychice. W tym momencie w miarę dobrze się czuję psychicznie i wyleczyłam się ze wstrętu do mojego faceta, ale czuję, że jeszcze nie jestem gotowa na macierzyństwo bo już słyszę komentarze w głowie: ,,ej, ale fajna mamuśka” :/ tylko odpowiednia edukacja może to zmienić…

Jestem z Tobą!
42+

brak komentarzy
Obmacywanie, dotykanie, Ofiara

szedł sobie dalej, jakby nigdy nic…

Historia Falki

[Wrocław]

Miało to miejsce już jakiś czas temu, będzie pewnie rok z okładem. Opowiadałam o tym tylko paru bliższym koleżankom, wtedy nie było jeszcze takiego miejsca w sieci, by o tym napisać. Wtedy też nie przyszło by mi pewnie do głowy pisać o tym publicznie…
Była zima, śnieżna. Środek dnia, okolice rynku. Zmierzałam przez jeden z placyków w kierunku (ówczesnego) kina Helios, gdzie byłam umówiona ze znajomymi na seans. Miałam na sobie kurtkę, zwykłe jeansy i (och jakże zbereźna ja!) buty na sporym obcasie. Nagle poczułam jak po moim pośladku i udzie prześlizguje się ręka mijającego mnie przechodnia. Po prostu mnie minął i szedł sobie dalej, jakby nigdy nic. Nawet nie widziałam jego twarzy.
Z początku mnie zmroziło, byłam zakłopotana, kompletnie się czegoś takiego nie spodziewałam. Szok jednak błyskawicznie zamienił się we wściekłość – nie miał prawa tego zrobić! Miałam ochotę obić mu gębę, ale był coraz dalej przede mną, a bałam się biegać na takim obcasie. Ale nie zamierzałam puścić mu tego płazem. Zrobiłam więc jedyne, co przyszło mi do głowy – krzyknęłam za nim. Że co on sobie wyobraża, kim to nie jest; nie żałując przy tym dość kolokwialnych określeń. Czułam, że w tej sytuacji nic więcej nie mogę zrobić. A on ewidentnie czuł się bezkarny, nawet się nie odwrócił. Pamiętam, że jeszcze przez długi czas wręcz trzęsłam się z frustracji i wściekłości.
Tak nie powinno być.

Jestem z Tobą!
49+

jeden komentarz
Molestowanie słowne, Obmacywanie, dotykanie, Ofiara

Czasami obwiniam siebie o to wszystko…

Historia gazzy,

[Białystok]

 

Pierwsza historia przydarzyła mi się w wieku ok. 15-16 lat. Wracałam ze szkoły dość późno, bo ok. 19 (chodziłam na dodatkowe zajęcia). Wraz ze mną wracała grupa moich znajomych ze szkoły. Kiedy autobus zbliżał się do przystanku, na którym mieliśmy wysiadać, stanęłam bliżej drzwi. Wtem jeden z pasażerów autobusu siedzący tuż przy drzwiach zaczął mnie obmacywać po udach i pośladkach. Byłam tym przerażona, nie wiedziałam, co mam robić… Jakby tego było mało, moi „znajomi” zaczęli się ze mnie śmiać… Wysiedliśmy z autobusu – pod moim adresem zaczęły się sypać niewybredne komentarze. Do odeszłam od tej grupki i płacząc pobiegłam do domu… Byłam podwójnie upokorzona – raz samym faktem molestowania, drugi raz – zachowaniem i reakcją „znajomych”. Nie powiedziałam o tym rodzicom – bałam się. Poprosiłam ich tylko, żeby w przyszłości po zajęciach przyjeżdżali po mnie samochodem…

Druga historia – sytuacja miała miejsce na jednym z najbardziej ruchliwych miejsc w mieście. Czekałam na przystanku, wokół mnóstwo ludzi. W odległości ok 2 metrów za mną stanął mężczyzna. Po chwili usłyszałam za sobą dziwne odgłosy – obróciwszy się zauważyłam, że mężczyzna się masturbuje, patrząc centralnie na mnie. I znów – przerażenie, obrzydzenie, strach… Uciekłam z tamtego miejsca… Znów nie powiedziałam o tym nikomu. Ze strachu. Tylko przed czym?

Były też i inne historie – w tym przypadku słyszałam pod swoim adresem komentarze typu „ale fajna dupa!”, „zajebiste cycki maleńka!”. Za każdym razem czułam wstyd i zażenowanie… Szczerze powiedziawszy – boję się, że tego typu sytuacje mogą się powtórzyć, stąd też unikam miejsc i sytuacji, w których może do nich dojść.

Czasami obwiniam siebie o to wszystko… Może to dlatego, że uważana jestem za kobietę bardzo atrakcyjną? Przecież to jest niedorzeczne… Czasami myślę też, że może to przez ubiór? Ale co ma ubiór do tego? Nawet jeśli bym szła nago, to nikt nie ma prawa do nadużyć wobec mnie… Mimo wszystko, jako ofiara, czuję się winna…

Jestem z Tobą!
48+

jeden komentarz
Molestowanie słowne, Obmacywanie, dotykanie, Ofiara

Czułam się między nimi osaczona…

Historia Agrafki,

[Kraków, w autobusie (bodajże linii 184)]

 

W pewne wiosenne popołudnie dwóch mężczyzn w roboczych ubraniach (co wskazywało na to, że są robotnikami) usiadło bardzo blisko mnie i zaczęło komentować mój ubiór oraz sylwetkę. Jeden z nich złapał mnie za kolano pod pretekstem sprawdzenia materiału mojego ubrania. Czułam się między nimi osaczona, bałam się, że gdy wysiądę na danym przystanku oni wyjdą razem ze mną.

Jestem z Tobą!
36+

brak komentarzy

Przejrzyj archiwum

Powered by WordPress