Naprawdę bałam się, że jest to typ człowieka, który byłby gotów mnie uderzyć.

Historia Dhale,

(Al. Jana Pawła II,Warszawa, okolice Pawiaka)

Szłam ulicą JP II z naprzeciwka szedł mężczyzna, spytał o drogę, wskazałam mu kierunek, ciałem byłam zwrócona w jego stronę, ale głowę odwróciłam w kierunku który mu wskazywałam. W tym czasie złapał mnie za pierś, odwróciłam się w szoku, a on położył palec na ustach z gestem – nic nie mów i odszedł. Pewnie zareagowałabym w tej sytuacji, ale wydawał mi się niebezpieczny i naprawdę bałam się, że jest to typ człowieka, który byłby gotów mnie uderzyć gdybym coś zrobiła w tamtej sytuacji.

Jestem z Tobą!
18+

Autor/ka

jedna odpowiedź

Komentarze autora/ki zaznaczone są ciemniejszym szarym kolorem, aby łatwiej było Ci zidentyfikować posty autorki/a w komentarzach.

  1. Hollaback! Polska pisze:

    Droga Dhale,

    Twoja historia przyprawia o ciarki na skórze. Rzeczywiście w takiej sytuacji najrozsądniej było „posłuchać” napastnika i pozwolić mu „bez zakłóceń” oddalić się z miejsca napaści. W Hollaback! podkreślamy, że zawsze na pierwszym miejscu jest nasze bezpieczeństwo. Jeśli intuicja podpowiadała Ci, że ten człowiek jest naprawdę niebezpieczny to tym bardziej Twoją reakcją powinno być jak najszybsze oddalenie się od niego. Niemniej zawsze już po zażegnaniu bezpośredniego zagrożenia warto zastanowić się nad zgłoszeniem napaści policji. Napisałaś, że wydarzyło się to w okolicach Muzeum Więzienia „Pawiak”. Być może jest tam monitoring który pomógłby policji w zidentyfikowaniu napastnika. Nie warto rezygnować z dochodzenia swoich praw tylko dlatego, że napastnik „zażyczył” sobie Twojego milczenia. Takie zgłoszenie pomogłoby Ci również w odzyskaniu poczucia sprawstwa i poczucia kontroli nad tym co wydarzyło się na ulicy.

    Pozdrawiamy serdecznie,
    Zespół Hollaback! Polska

Zostaw odpowiedź

Powered by WordPress