Wyszłam z domu mojej babci, do szkoły

Historia Joanny,

(Białystok, podwórko między ulicą Nowy Świat 11, a ul. Piłsudskiego, obok przedszkola)

 

Mając około 10-12 lat wyszłam z domu mojej babci, u której rano zostawiali mnie rodzice, do szkoły podstawowej, która mieściła się nieopodal. Po drodze, tuż przy przedszkolu, które mijałam codziennie, zza budynku śmietnika wyskoczył mężczyzna w czarnym płaszczu i zagrodził mi drogę. Odsłonił płaszcz i pokazał mi się nagi. Uciekłam do babci, która zadzwoniła do mojej mamy. Pamiętam, że mama zadzwoniła na policję, przyjechał patrol, który objechał okolicę, ale nie znalazł tego mężczyzny.

Jestem z Tobą!
18+

Autor/ka

2 odpowiedzi

Komentarze autora/ki zaznaczone są ciemniejszym szarym kolorem, aby łatwiej było Ci zidentyfikować posty autorki/a w komentarzach.

  1. Hollaback! Polska pisze:

    Joanno,

    Niewątpliwie było to przeżycie z gatunku nieprzyjemnych. Twoja reakcja była jak najbardziej właściwa – nie dyskutować z obnażonym dorosłym mężczyzną, obrócić się na pięcie i udać po pomoc do bliskiej dorosłej osoby. Podobnie prawidłowe były reakcje Twoich bliskich, babci i mamy. Ktoś mógłby jednak pomyśleć, „No i co z tego? Zadzwoniły na policję i nic nie wskórały.” Cóż… To, że policja nie odnalazła Twojego molestatora jest faktem. Warto jednak zwrócić uwagę, że reakcja policji była prawidłowa – przyjęli wezwanie, nie zbagatelizowali go, podobnie jak potraktowały kwestię serio Twoje bliskie osoby. Sądzimy, że gdyby takich zgłoszeń było więcej (nie tylko w sprawie tego konkretnego mężczyzny, ale ogólnie, w podobnych sprawach), to zwiększyłoby szansę na wypracowanie procedur umożliwiających zareagowanie w porę, to znaczy tak, by policja czy straż miejska miała możliwość konfrontacji z molestatorem.

    Dodatkowa sprawa. Nie wiemy, kiedy był ów czas, gdy miałaś owe 10-12 lat. Jednak istniejąca dziś mobilna technologia w postaci będącej w posiadaniu wielu osób (także bardzo młodych) komórki z aparatem, umożliwia udokumentowanie niepożądanego zachowania. Można molestatorowi zrobić zdjęcie. W ten sposób nie tylko odwracamy oko kamery, niejako piętnując zachowanie molestatora, ale też tworzymy możliwość zidentyfikowania osoby popełniającej wykroczenie obnażenia się w miejscu publicznym (a jest to wykroczenie karalne).

    Pozdrawiamy serdecznie,
    Zespół Hollaback! Polska

  2. Kasia pisze:

    Przeżyłam podobną historię ale mnie napadł chłopak… Byłam trochę od Ciebie młodsza. To był dla mnie taki stres, że wyparłam to z pamięci na wiele lat.

Zostaw odpowiedź

Powered by WordPress