Od samego początku zaczęłam doświadczać słownego molestowania, które pozostałe koleżanki nazywały końskimi zalotami

Historia Twilight Sparkle,

 

[Warszawa, Mokotów]

 

Parę lat temu zaczęłam pracę (praca biurowa, stanowisko specjalistyczne i kierownicze), gdzie prezesem był ok. 40 letni facet– klasyczny samiec alfa, do tego prostak z grubym portfelem. Większość załogi stanowiły kobiety, a on czuł się jak kogut w kurniku. Od samego początku zaczęłam doświadczać słownego molestowania, które pozostałe koleżanki nazywały końskimi zalotami. Przejawy tego molestowania, którego doświadczałam to nieustanne komentowanie i komplementowanie mojego stroju, mimo, ze zawsze ubierałam się neutralnie. Jakieś teksty, ze on nie chce, abym pomyślała, ze próbuje mnie poderwać na portfel , zwracanie się do mnie per „kochanie”, opowiadanie świńskich dowcipów etc. Strasznie mnie to męczyło i wkurzało  Jako, że zawsze się uważałam za dość asertywną osobę, sama się sobie dziwiłam, że nie reaguje na te zaczepki skutecznie. Reagowałam,  ale chyba zbyt subtelnie i to nie działało na mojego molestatora. W końcu  po jakimś kolejnym komentarzu odnośnie mojego stroju, wywaliłam mu prosto w oczy tekst „Przestań komentować mój ubiór  Przychodzę tutaj pracować  a czuję się jak na wiejskiej zabawie”. Koleś zamilkł, obrócił się na pięcie, wyszedł z biura i już tego dnia nie wrócił. Myślę, że ta „wiejska zabawa” przeważyła, gdyż,  jak się wkrótce dowiedziałam, facet pochodził z małej mieściny i miał ewidentnie kompleks pochodzenia. Od tego momentu zaczepki się skończyły :)

Jestem z Tobą!
34+

Autor/ka

jedna odpowiedź

Komentarze autora/ki zaznaczone są ciemniejszym szarym kolorem, aby łatwiej było Ci zidentyfikować posty autorki/a w komentarzach.

  1. Hollaback! Polska pisze:

    Droga Twilight Sparkle,

    Brawa za odwagę! i postawienie się prześladowcy.

    Problem w Twojej historii, jak sama zauważyłaś, jest taki, że większość Twoich koleżanek nie uznawała zachowania szefa za molestowanie. A takie końskie zaloty po prostu. Co gorsze, pomimo Twoich reakcji szef nie przestawał. Czasami tylko dosadne słowa docierają do takich przemocowców. Ważne jest również, aby na molestowanie reagować natychmiast. Jak tylko ktoś wobec Was odważy się na komentarz, zaczepkę, historyjkę, która Was speszy, zawstydzi, oburzy, etc. reagujcie od razu. Bo przeważnie takie sytuacje później eskalują. Na początku taki człowiek może po prostu „badać teren”. Czy będziesz się śmiała? Jak będziesz reagowała na jego „czary”. Zatem zawsze asertywnie i zdecydowanie. Wystarczy po pierwszym tego typu dowcipie/ komplemencie powiedzieć np. „Ładne tu widzę macie zwyczaje. Takich tekstów nie spodziewałam się po ludziach na poziomie”, albo „Nie sądziłam, że to mój wygląd będzie podstawą oceny mojej osoby w tym miejscu. Proszę mnie nie molestować w ten sposób”. Zawsze nazywajmy problem po imieniu – mamy prawo żądać szacunku i napiętnowywać zachowania przemocowe.

    Pozdrawiamy serdecznie,
    Zespół Hollaback, Polska

Zostaw odpowiedź

Powered by WordPress