Molestowanie słowne, Obmacywanie, dotykanie, Ofiara

Policja nie przyjęła zgłoszenia argumentując, że nie wie pod co to zachowanie podciągnąć.

Historia Nik,

(Kraków)

 

Zaczepianie na ulicy, otarcie się ciałem o plecy osoby nękanej z groźbą „i tak jeszcze cię zmacam”.
Policja nie przyjęła zgłoszenia argumentując, że NIE WIE pod co to zachowanie podciągnąć a dodatkowo miało ono miejsce rano więc trzeba było zgłosić rano.

Jestem z Tobą!
30+

jeden komentarz 
Molestowanie słowne, Napaść, Obmacywanie, dotykanie, Ofiara

Wracałam do domu po odprowadzeniu koleżanki na przystanek.

Historia Klary,

(Bydgoszcz, ul. Focha)

 

To było prawie 15 lat temu. Miałam 16 lat, wracałam do domu po odprowadzeniu koleżanki na przystanek, był czerwiec, początek wakacji, godzina 19, centrum miasta. Do domu miałam zaledwie 2-3 minuty drogi. Od pewnego czasu szedł za mną facet, koło 40stki chyba, w pewnym momencie przyśpieszył kroku, złapał mnie od tyłu w taki sposób, że miałam unieruchomione ręce, usiłowałam się szarpać, a on cały czas dysząc powtarzał, że na pewno mam 18, jestem pełnoletnia – powtarzał to jak mantrę. Potem zaczął ciągnąć mnie w kierunku zejścia pod most. Byłam kompletnie przerażona, zero możliwości logicznego myślenia. Na chwilę przestałam się szarpać, zwolnił uścisk i wtedy wreszcie wyrwałam, uciekłam… torowiskiem tramwajowym, trzymając się myśli, że tą drogą mnie gonił nie będzie. Krzyknął „do zobaczenia”. Biegłam całą drogę do domu, kiedy wreszcie dotarłam do klatki schodowej trzęsłam się jak galareta, nie płakałam, nie miałam siły, nie mogłam złapać oddechu, niemal zemdlałam. Wiedziałam, że nie mogę tej historii powtórzyć mamie – będzie miała kolejny argument, żeby odmawiać mi wychodzenia z domu, karę za tego drania poniosę ja, bojąc się wyjść z domu. Godzinę stałam na klatce usiłując się uspokoić. Nie widziałam dokładnie twarzy tego [mężczyzny], który usiłował zgwałcić dzieciaka (wyglądałam wtedy w najlepszym razie na 13 lat) w biały dzień, w centrum miasta, jego bezczelność była oczywista. Odchorowywałam tą sytuację bardzo długo – bojąc się niemal każdego mężczyzny, który na mnie spojrzał na ulicy – bałam się, że to ten sam typ. Szukałam winy w sobie, coś przecież musiało go sprowokować, może mój wyciągnięty do kolan Tshirt rozmiar XXL, czy wytarte luźne jeansy? Faktem było to, ze idealnym pretekstem była wyjątkowo pusta ulica i dzieciak po niej idący. Dopiero po długim czasie obiecałam sobie, że już nigdy [nikt] mnie tak nie upokorzy, nie przestraszy.

Jestem z Tobą!
47+

jeden komentarz 
Obmacywanie, dotykanie, Ofiara

Codziennie dojeżdżałam do szkoły do innego miasta.

Historia MówięSTOP,

(Wałbrzych, publiczny środek transportu)

 

Miałam wtedy 17 lat, codziennie dojeżdżałam do szkoły do innego miasta. Zwykle po południu (pora powrotu) wszystkie busy były zatłoczone, panował ścisk. Udało mi się usiąść, obok mnie usiadł facet – na oko koło 50, może ciut więcej. Ponieważ miałam duży plecak, trzymałam go na kolanach (tak, że zakrywał mi praktycznie całe uda) . W czasie jazdy poczułam, że coś mnie dotyka, z początku myślałam, że mi się zdawało, uniosłam plecak i zobaczyłam przy swojej okolicy łonowej wstrętną łapę faceta siedzącego obok mnie. Zdziwiło mnie to i jednocześnie przeraziło, że nie poczułam nawet kiedy jego łapsko zawędrowało pod plecakiem po moim udzie i leżało w miejscu, w którym zdecydowanie sobie tego nie życzyłam. Zwróciłam mu grzecznie uwagę, cofnął rękę. Ale po chwili sytuacja się powtórzyła i tym razem ten „przemiły” facet próbował mi rozpiąć zamek przy spodniach, tym razem nie byłam już taka miła i stanowczo kazałam mu zabrać rękę – podziałało, ale znowu tylko na chwilę, zdjęłam plecak tak, żeby mieć „widok na całą sytuację, (w nadziei, że widok będą mieli także inni pasażerowie, tym bardziej, że bus był zatłoczony). Pomimo tego, że głośno i wyraźnie zakazałam się zbliżać do siebie, facet ciągle próbował mnie dotykać, niby przypadkiem. Byłam zdenerwowana, przerażona, poniżona i czułam się uprzedmiotowiona. W tym wszystkim oczekiwałam jakiejś obrony, reakcji ze strony innych pasażerów, ale niestety, każdy był zajęty patrzeniem w „inną stronę” (mimo, że obserwowali zdarzenie) . Dopiero w momencie, gdy facet wysiadał z busa i otarł ręką bez skrępowania o pośladek innej pasażerki ta się obruszyła i spojrzała na mnie jakby w zamyśle miała do powiedzenia coś w stylu „ale cham”. Czułam się brudna, poniżona, uprzedmiotowiona jednym słowem fatalnie – niby nic takiego się nie stało, ale jednak. Obcy facet, w miejscu publicznym znacznie naruszył moje granice osobiste, mając za nic moje sprzeciwy, do tego zawiodłam się na ludziach – były to osoby dorosłe, takie, które jak się powinno zdawać mogły coś zrobić, ale nie zrobiły nic… Wspominając to doświadczenie przechodzą mnie ciarki i czuję obrzydzenie, nie chcę wiedzieć, jak muszą się czuć osoby, których granice zostały przekroczone o wiele bardziej..

Jestem z Tobą!
29+

jeden komentarz 
Napaść, Obmacywanie, dotykanie, Ofiara

Wracałam po spotkaniu z koleżankami. Przez park jest szybciej, więc postanowiłam pójść tamtędy.

Historia Edzi,

(Wrocław, ul. Rybacka)

 

Wracałam po spotkaniu z koleżankami. Przez park jest jakieś 2 minuty szybciej, więc postanowiłam pójść tamtędy. Za mną szedł ktoś. Trochę zwolniłam, żeby mieć go przed sobą i widzieć co robi. Rozmawiałam z koleżanką przez telefon. Wyprzedził mnie, więc wszystko poszło zgodnie z planem. Jednak zaczął zwalniać, aż w końcu nagle się obrócił i złapał mnie za biust. Przerażona zaczęłam krzyczeć. Nikogo nie było w pobliżu. Koleżanka w telefonie też ze strachu zaczęła krzyczeć. Chłopak roześmiał się i odszedł. Bałam się, że będzie próbował mi coś zrobić przed wejściem do klatki. Pamiętam, że ze strachu nie mogłam otworzyć drzwi wejściowych

Jestem z Tobą!
24+

jeden komentarz 
Obmacywanie, dotykanie, Ofiara

Byłam sama na klatce schodowej. Nagle usłyszałam za sobą czyjeś kroki.

Historia Margaret,

Wchodziłam po schodach na czwarte piętro na zajęcia. Nie spieszyłam się, miałam jeszcze chwilę czasu. Byłam sama na klatce schodowej. Nagle usłyszałam za sobą czyjeś kroki. Zanim się zorientowałam poczułam jak czyjaś dłoń wślizguje się pod moją spódnicę i dotyka mnie! Trwało to ułamek sekundy, zanim zdążyłam zareagować ten młody mężczyzna, najprawdopodobniej pracownik cofnął dłoń, szybko wyminął mnie i pobiegł na górę.

Jestem z Tobą!
19+

brak komentarzy 
Obmacywanie, dotykanie, Ofiara

Po dotarciu do szkoły rozkleiłam się zupełnie, czułam się strasznie i nie mogłam zrozumieć dlaczego nikt nie zareagował.

Historia Meganki,

Byłam w drodze do szkoły, do sąsiedniego miasta. Ścisk w autobusie, a ja stałam w rogu pomiędzy ścianą a barierką. Obok mnie stanął pijany facet i zaczął mnie dotykać po udach. Nie mogłam uciec, próbowałam go od siebie odepchnąć, zaczęłam głośno mówić „niech pan się odsunie, niech pan mnie zostawi w spokoju, niech pan mnie nie dotyka”, chyba coś mówił. Nikt z pośród tłumu ludzi w autobusie nie zareagował, nawet kierowca, a gdy próbowałam złapać z kimś kontakt wzrokowy po prostu się odwracali. Starałam się go odpychać na długość ramienia dopóki nie wysiadł po kilku przystankach. Po dotarciu do szkoły rozkleiłam się zupełnie, czułam się strasznie i nie mogłam zrozumieć dlaczego nikt nie zareagował. Nie bardzo umiałam odpowiedzieć koleżankom na pytanie, dlaczego go nie uderzyłam. Wysłały mnie do domu – tak strasznie bałam się wracać autobusem. W domu opowiedziałam tacie co się stało, zadzwonił do przedsiębiorstwa komunikacji miejskiej, domagał się wyjaśnień, chciał rozmawiać z kierowcą („to mogła być jego córka!”), ale nie było żadnej reakcji, nawet przeprosin.

Innym razem, w pociągu z Ostrowa Wielkopolskiego do Łodzi, ktoś kilkukrotnie namawiał mnie, żebym pojechała z nim do Łodzi do hotelu, pozostawał kompletnie głuchy na moje zdecydowane odmowy i próbował siłą zatrzymać mnie w pociągu, gdy wysiadałam na swojej stacji.

Najgorsze jest to, że po kilku takich sytuacjach sama zaczynasz myśleć „co jest ze mną nie tak? czemu zawsze mnie to spotyka? czy jest we mnie coś takiego, co tego typu facetom…?”. Dziękuję za możliwość podzielenia się tym, a wszystkich czytających proszę – reagujcie!

Jestem z Tobą!
29+

jeden komentarz 
Napaść, Obmacywanie, dotykanie, Ofiara

Następnego dnia poszłam na policję, zgłosiłam przestępstwo, po kilku tygodniach zadzwoniono do mnie z komendy.

Historia Justyny,

Wracałam do domu około godziny 22, miałam 10 minut do autobusu, musiałam się załatwić, w pobliżu nie było żadnej toalety publicznej, więc poszłam w krzaczki, do parku. Znalazłam dość gęsty gąszcz, miałam spódnicę i rajstopy, więc musiałam ukucnąć w dość niewygodnej pozycji. Nagle zbliżył się do mnie mężczyzna, zaczął o coś pytać, najpierw uprzejmie, potem bardziej stanowczo mówiłam mu, żeby sobie poszedł, on podbiegł do mnie i złapał mnie za krocze w czasie, kiedy sikałam. Zaczęłam strasznie krzyczeć i mężczyzna uciekł. Następnego dnia poszłam na policję, zgłosiłam przestępstwo, po kilku tygodniach zadzwoniono do mnie z komendy. Umówiłam się na spotkanie z policjantką, która wypytywała mnie o szczegóły sytuacji, w końcu spytała, czy chcę złożyć wniosek o ściganie (od sprawy upłynął miesiąc z kawałkiem), próbowała mnie przekonać, żebym tego nie robiła – bo po co, i tak go nie złapią, a ja będę musiała być może jeszcze raz albo i więcej o tym opowiadać. Nalegałam, że chcę złożyć wniosek, pani mówiła, że to Lublin, małe miasto, „tutaj się takie rzeczy nie dzieją”. Kiedy powiedziałam, że podejrzewam, że się dzieją, tylko prawie nikt ich nie zgłasza usłyszałam, że „no tak, normalne dziewczyny się wstydzą”. Nie wiem, czy bardziej przykra była dla mnie sytuacja w parku czy rozmowa z tą kobietą i fakt, że cała sprawa została przez policję totalnie olana.

Jestem z Tobą!
43+

jeden komentarz 
Obmacywanie, dotykanie, Ofiara

W trakcie koncertu.

Historia Nigo,

(Warszawa, ul. Żwirki i Wigury 99, Proxima)

 

W trakcie koncertu dwóch chłopaków ocierało się o mnie i o kilka innych dziewczyn obok. Zbliżali się od tyłu do tańczących osób i nie reagowali na okazane niezadowolenie i niezgodę.

Jestem z Tobą!
18+

jeden komentarz 
Napaść, Obmacywanie, dotykanie, Ofiara

Właśnie zaczynały się wakacje. Wracałam do domu pociągiem.

Historia Anemony,

(Zabrze, dworzec PKP)

 

Siedem lat temu, miałam wtedy 19 lat. Właśnie zaczynały się wakacje. Wracałam do domu pociągiem. W przejściu podziemnym dworca nagle ktoś do mnie podbiegł od tyłu, złapał za biust i uciekł. Zdążyłam tylko krzyknąć za nim „Spie*dalaj”, zobaczyłam sylwetkę – młody, może 20-letni chłopak. Na ułamek sekundy odwrócił się w moją stronę, chyba zaskoczony moim krzykiem. Zobaczyłam twarz z bezczelnym uśmiechem.

Od razu zadzwoniłam na policję, przyjechali po 2 minutach. Jakieś 5 minut straciliśmy na powtórzenie historii i spacer po peronie. Wsiadłam do radiowozu, objechaliśmy pobliskie zaułki, gdzie pełno było takich typów, ale żaden nie przypominał tego z dworca.

Chociaż go nie znaleźliśmy, byłam miło zaskoczona reakcją policji. Może poza komentarzem jednego z policjantów, który pewnie chciał okazać współczucie, ale trochę mu nie wyszło: „Rośnie nam kolejny pedofil…”

Jestem z Tobą!
27+

jeden komentarz 
Napaść, Obmacywanie, dotykanie, Ofiara

Szłam z grupą koleżanek przez podziemia Dworca Centralnego.

Historia Mmm,

(Warszawa, przejście podziemne w okolicy Dworca Centralnego)

 

Podczas ostatniej Warszawskiej Nocy Muzeów, szłam z 4 osobową grupą koleżanek przez wyremontowane, czyściutkie i pachnące podziemia Dworca Centralnego. Było już po 22, ale na ulicach i w podziemiu pełno ludzi, wszystko ładnie oświetlone i na pozór bezpieczne. Byłam ubrana w sięgającą kolan, ani trochę nie obcisłą spódniczkę i bluzkę bez większego dekoltu. Szłyśmy obok siebie, rozmawiając, śmiejąc się, ja byłam z brzegu. Zupełnie nie zwróciłam uwagi na lekko wstawionego faceta szybkim krokiem idącego z naprzeciwka. Absolutnie w szoku odskoczyłam z krzykiem, kiedy nagle poczułam, że uszczypnął mnie w pośladek. Zanim zdążyłam się uszczypnąć znikał już za zakrętem. Absolutnie traumatyczne i upokarzające…

Jestem z Tobą!
15+

jeden komentarz 
Page 10 of 14« First...«89101112»...Last »
Powered by WordPress