Zrozumiałam, że to było molestowanie w momencie, gdy jeden z nich przysiadł się do mnie…

Historia Kamy,

[Kórnik – Poznań]

 

Grupa ok 7 wstawionych mężczyzn wsiadła do autobusu Kombus w Kórniku na ul. Poznańskiej i na trasie do poznańskich Rataj, czując się totalnie bezkarnie, zaczepiali kobiety. Siedziałam na pierwszym siedzeniu za kierowcą, więc w pierwszym momencie nie wiedziałam, czy tak wulgarnie zwracają się do siebie nawzajem, zaśmiewając się, czy rzeczywiście to jest kierowane do przypadkowych kobiet. Zrozumiałam, że to było molestowanie w momencie, gdy jeden z nich przysiadł się do mnie, pod pretekstem bycia zaczepianym, przez tę grupę i niby niewinnie acz nachalnie zaczął ze mną rozmawiać. To był młody chłopak z widoczną dla mnie niepełnosprawnością intelektualną, więc poradziłam sobie z nim bez większych problemów. Nie obraził mnie wprost, był obruszony moimi odmowami i “brakiem współpracy” (że tak to nazwę) w podtrzymywanie “znajomości”. Jednak komentarze jakie padały z tyłu autobusu były zatrważające, choć nie wiem do kogo kierowane. Zastanawiałam się tylko, czy dzwonić na policję, żeby czekała na Ratajach czy nie… Ostatecznie wobec mnie nie przekroczyli granicy przemocy, więc się na to nie zdecydowałam.

[got_back]