…posypały się w moją stronę bardzo wulgarne określenia. Potwornie się wtedy bałam.

Historia Patrycji,

To było w jeden z ciepłych wakacyjnych dni. Szłam na spotkanie z siostrą, na ulicy byłam praktycznie sama. Przy przejściu dla pieszych, gdy czekałam na zielone światło podeszła do mnie grupa 4 chłopaków. Zaczęli mówić do mnie w swoim języku, a między sobą pokazywać jakieś wulgarne znaki. Starałam się na nich nie patrzeć. Gdy jeden podszedł do mnie bardzo blisko, tak że poczułam jego oddech na szyi, uciekłam w innym kierunku. Wtedy posypały się w moją stronę i to już po polsku, bardzo wulgarne określenia. Potwornie się wtedy bałam.