Odskoczyłam zniesmaczona, okazało się, że to starszy mężczyzna…

Historia wydarzyła się dwa lata temu, późnym, letnim wieczorem wracałam do domu. Wysiadłam z zatłoczonego autobusu, zdążyłam przejść parę kroków chodnikiem, gdy poczułam, że ktoś zachodzi mnie od tyłu i wkłada mi rękę pod sukienkę, między nogi. Odskoczyłam zniesmaczona, okazało się, że to starszy mężczyzna, który następnie zaczął namawiać mnie, żebym z nim poszła i uprawiała seks. Starałam się odmówić opanowanym i zdecydowanym tonem, mówiąc, żeby się odwalił, ale w środku byłam absolutnie przerażona, dookoła nie było nikogo, kto mógłby mi pomóc. Mężczyzna szedł przy mnie jeszcze przez jakieś 200 metrów, nachylając się nade mną i cały czas natarczywie namawiając na seks. Powiedział mi, że w autobusie go “nakręciłam”, bo “ocierałam się o jego ptaka” (w autobusie było naprawdę tłoczno).
Na szczęście odpuścił sobie po jakimś czasie i poszedł w innym kierunku.
Sprawę zgłosiłam na policję, muszę powiedzieć, że zostałam potraktowana naprawdę w porządku, ale niestety nie udało się sprawcy złapać.